W Ponikwi przyczepa przewożąca drewno odpięła się od ciągnika i przewracając się przygniotła dwie osoby.
W sobotę (20.19) po godzinie 14:00 w Ponikwi doszło do czterech zdarzeń, w których łącznie ucierpiały aż cztery osoby. Najpierw okazało się, że doszło do pożaru poszycia lasu. Na miejscu niezwłocznie pojawiło się kilka jednostek OSP, które dzielnie stawiały czoło płomieniom. Chwile pó¼niej jeden z gapiów obserwujących pożar spadł z progu wodnego wprost do lodowatej Ponikiewki. Na szczęście nieopodal tego miejsca strażacy mieli stanowisko wodne i szybko zauważyli tonącego mężczyznę udzielając mu pomocy. Poszkodowany został przetransportowany do wadowickiego szpitala na obserwacje.
Kiedy wydało się, że pożar jest już opanowany kilkaset metrów dalej doszło do kolejnego nieszczęśliwego zdarzenia: wypełniona po brzegi drewnem przyczepa odpięła się od traktora i przewróciła się na bok przygniatając swoim ładunkiem dwie znajdujące się na niej osoby. Jednej udało się szybko wydostać spod zwałów drewna, natomiast druga była wyciągana przez strażaków ochotników.
Po chwili okazało się, że robotnik wycinający drzewa w lesie został przygnieciony przez spadające drzewo. Ratownicy mieli problem z wydobyciem go spod powalonego pnia. Jego stan był na tyle ciężki, że został wezwany śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który przetransportował poszkodowanego do szpitala.
Na szczęście były to tylko coroczne ćwiczenia strażaków w gminie Wadowice, które tym razem miały miejsce na obszarach leśnych w Ponikwi. Uczestniczyły w nich jednostki OSP z gminy Wadowice: OSP Wadowice, OSP Ponikiew, OSP Gorzeń Dolny, OSP Wysoka, OSP Jaroszowice, OSP Kaczyna, OSP Chocznia, OSP Stanisław Górny, OSP Klecza.